+ Dodaj ogłoszenie / Zaloguj
Aktualności | Ciekawe miejsca | Rss | Współpraca | Pomoc | Informacje | Regulamin | Kontakt
W serwisie mamy 11212 oferty

Ogłoszenia turystyczne z całej Polski

Apartamenty Hotele Pensjonaty Motele Domy Wczasowe
Ośrodki wypoczynkowe Obiekty konferencyjne Kempinigi i pola namiotowe Schroniska młodzieżowe Obiekty konferencyjne
Agroturystyka Sanatoria i uzdrowiska Sklepy turystyczne Przewodnicy Organizacja imprez
Domki letniskowe Kwatery Prywatne Zajazdy Biura Podróży Aktywna turystyka
Puby Restauracje Bary Kawiarnie Kluby nocne

2010-07-22 Powiat Chrzanowski i południowa część Jury Krakowsko - Częstochowskiej Powiat Chrzanowski i południowa część Jury Krakowsko - Częstochowskiej Obszar południowej części Jury Krakowsko – Częstochowskiej, na której położony Powiat Chrzanowski składa się z kliku jednostek fizjograficznych: Wyżyny Olkuskiej, w skład której wchodzi północna cześć Powiatu Chrzanowskiego (Gmina Trzebinia), Rów Krzeszowicki, który swym zasięgiem obejmuje Gminu Chrzanów i Trzebinia oraz Garb Tenczyński położony w... więcej »
2010-05-17 Cykl wystaw o Browarze Namysłów Cykl wystaw o Browarze Namysłów Nie każdy wie, że zaledwie 40 km od Wrocławia, wśród bujnej zieleni lasów, pomiędzy licznymi dworkami, parkami i jeziorkami kryje się jeden z najstarszych browarów w Europie, będący jednocześnie unikatowym średniowiecznym zamkiem, goszczącym niegdyś wiele koronowanych głów, m.in. Wielkiego IV, Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełłę.   ... więcej »
2010-03-14 Euro 2012 - szanse i zagrożenia z punktu widzenia turystyki Euro 2012 - szanse i zagrożenia z punktu widzenia turystyki Szanse na Euro 2012 w Krakowie- choć niewielkie wciąż są. Specjaliści wzięli pod lupę pozytywne i negatywne skutki zdobycia przez Kraków statusu organizatora mistrzostw Europy w piłce nożnej.  Artykuł „Kraków – gospodarzem Euro 2012? Perspektywy dla rozwoju turystyki” przygotowała dr Dorota Wilkońska, z Akademii Wychowania Fizycznego oraz Katarzyna Rotter... więcej »

Perła Dunaju

>

To jedna z najbardziej urokliwych miast dawnych Austro-Węgier. Tradycyjna, ostro przyprawiona kuchnia, uderzający do głowy tokaj i mocna kawa w secesyjnych kawiarenkach. Jak się bawić, to tylko w Budapeszcie!

Budapeszt - jedna z najpiękniejszych stolic środkowej Europy - nie bez słuszności nazywane jest "królem Dunaju". Podobne do Pragi i Wiednia, nie ma w sobie patosu austriackiej stolicy. Podobieństwo wynika z tego, że rozwijało się w tym samym kręgu kultury Habsburgów. Jednak w przeciwieństwie do obydwu tych miast, Budapeszt jest mniej oficjalny i muzealny. I od lat pozostaje na topie wśród turystów z całego świata.

Okno na świat

Szeroki w tym miejscu Dunaj dzieli Budapeszt na dwie części: średniowieczną i elegancką Budę, której dumą jest Zamek Królewski, oraz secesyjny i niezwykle urokliwy Peszt.

Dla Polaków przez lata Budapeszt był oknem na świat i kawałkiem Zachodu. Dziś dobrze zaopatrzone sklepy nie stanowią specjalnej atrakcji, bo podobne mamy u siebie. A jednak, po zachłyśnięciu się urokami niemal całego świata, zaczynamy znów z ochotą wracać do Budapesztu, który w ostatnich latach wypiękniał jeszcze bardziej. Kusi nas na nowo swoim urokiem, doskonałym jedzeniem i winem oraz wyjątkową ofertą rekreacyjno-leczniczą. Jest to bowiem jedno z największych w Europie miast-kąpielisk, które swoją sławę zawdzięcza 120 naturalnym źródłom leczniczym (ich uzdrawiającą moc odkryli prawie 2000 lat temu rzymscy legioniści), gdy dzisiejsze Węgry były rzymską prowincją Panonia. Natomiast budapesztańskie kąpieliska (największe to Szechenyi, na terenie którego znajduje się 15 basenów z gorącą wodą termalną) w większości pobudowali kolejni najeźdźcy, Turcy (np. przypominającą baśnie z "Tysiąca i jednej nocy" Kiraly). Kolejną atrakcją węgierskiej stolicy są wyścigi Formuły 1 na podbudapeszteńskim torze Hungaroring.

Mieszkać jak Michael Jackson

Miłośnicy historii mogą zamieszkać w Budzie na Wzgórzu Zamkowym obok kościoła św. Matiasa w hotelu "Hilton" (przed laty budowa nowoczesnego gmachu ze stali i szkła w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowych obiektów wzbudziła żarliwą dyskusję, ale powoli wszyscy się przyzwyczaili do mariażu starego z nowym i dziś nikogo on już nie szokuje). W niezwykle umiejętny sposób połączono w spójną całość szklaną fasadę z zachowanymi fragmentami XIII-wiecznego kościoła św. Michała oraz wieżę i krużganek dawnego jezuickiego klasztoru. Hotel znany jest z wysokiego standardu usług oraz wyjątkowego widoku z okien na Dunaj i Parlament (najwspanialszy, za 2000 euro, rozciąga się z okien apartamentu prezydenckiego, w którym gościł m.in. Michael Jackson). Z kolei w Peszcie, niedaleko parlamentu, znajdują się (obok siebie) dwa najbardziej luksusowe hotele Budapesztu: "Meridien" (budynek, w którym się mieści, został wzniesiony w 1913 jako siedziba Adriatyckiej Kompanii Asekuracyjnej) - hotel w wielkim stylu, specjalnością restauracji są m.in. gęsie wątróbki z grzybami oraz równie elegancki "Kempinski Corvinus" (zaprojektowany w 1992 roku przez Józsefa Flinta; ceny do 2300 za apartament prezydencki). Typowym hotelem dla biznesmenów jest - znajdujący się w pobliżu "Kempinskiego" - "Hayatt". Hotelowe lobby tonie w zieleni, a na środku znajduje się patio z palmami. Do nostalgicznej podróży w przeszłość zaprasza dwumiejscowy samolot z początków ubiegłego stulecia, zawieszony wysoko pod sklepieniem.

Blednie natomiast sława zacnego niegdyś hotelu "Gellert" , wybudowanego w 1918 roku, który gościł m.in. Orsona Wellesa, Luchino Viscontiego oraz Arthura Millera. Warto wybrać się tam do legendarnego secesyjnego kąpieliska z zespołem basenów termalnych i łaźnią.

Golonka z dyplomatą

Gastronomia (w Budapeszcie jest ponoć w sumie ok. 5000 lokali gastronomicznych) to najmocniejsza strona naddunajskiej stolicy. Są tu setki różnych lokali: całkiem zwyczajne gospody (zwane vendeglo lub csarda) z prostym, niewyszukanym jedzeniem oraz luksusowe przybytki gastronomicznej muzy, serwujące najbardziej wyszukane dania węgierskiej i światowej kuchni (tych ostatnich jest mniej, ponieważ Węgrzy słusznie preferują swoją kuchnię narodową).

Każdemu, bez względu na to, czy lubi kuchnię wyszukaną, czy nie, można polecić wizytę w słynnej XIX-wiecznej hali targowej Vasarcsarnok przy Vam ter, u wylotu mostu Franciszka Józefa (większość zorganizowanych wycieczek po Budapeszcie kończy się właśnie w tym miejscu) i spróbowanie w jednym z kilkunastu znajdującym się tam barów grillowanych i piekielnie ostrych kiełbasek hurki. Wrażenia są podobne jak niegdyś w starych halach paryskich. Warto również odwiedzić znajdującą się niedaleko placu Moskwa niewielką i czynną całą dobę knajpkę "A Szent Jupathoz" (Pod św. Jupatem). Bywa w niej niezwykle barwne towarzystwo - od zamiataczy ulic po aktorów, polityków i dyplomatów. Jedzenie proste i niedrogie, a wielkość porcji (np. golonki przygotowywane na sposób węgierski: najpierw wędzone, potem gotowane a na końcu opiekane) napędza ślinkę największym żarłokom.

Kolejne dwa lokale polecam wszystkim miłośnikom dobrej kuchni: znajdujący się w centrum, na Pinter utca (przecznica słynnej Vaci) "Fotal" (nazwa dwuznaczna: znaczy bowiem i "fatalny" i "drewniany talerz"), a jedzenie (typowo węgierskie) fantastyczne, porcje ogromne (zawiesiste zupy podaje się np. w różnego rodzaju garnkach a jedno z typowych węgierskich dań, czyli kość z tukiem, porąbaną w kawałki na ogromnym talerzu z dodatkiem zgrabnych grzanek). Prawie zawsze panuje tam ogromny tłok. Jeszcze większy jest tylko (czasem trzeba rezerwować miejsca nawet z tygodniowym wyprzedzeniem) w gospodzie "Nancsi Neni" (Ogródek cioci Nanczi), która znajduje się z dala od centrum Budapesztu w Zimnej Dolinie. Bywają tam dosłownie wszyscy, a najchętniej zagraniczni dyplomaci, akredytowani w Budapeszcie (uwielbia ją również wielki znawca kuchni węgierskiej, redaktor Tadeusz Olszański). Szczególnie pięknie jest tam latem, gdy można usiąść w ogródku pod wielkimi drzewami kasztanowymi.

Wyszukana kuchnia francuska oraz wyselekcjonowane wina węgierskie to nie jedyna atrakcja restauracji "Belcanto" (mieści się obok gmachu Opery, a urządzona w stylu secesyjnym sala obwieszona jest starymi afiszami teatralnymi i dagerotypami słynnych śpiewaków). Jeżeli pojawimy się tam około 22, kelnerami będą... śpiewacy, którzy od czasu do czasu przerywają podawanie potraw i śpiewają najsłynniejsze arie.

Posiadacze zasobnych portfeli i miłośnicy miejsc z tradycją nie powinni ominąć znajdującego się niedaleko słynnego kąpieliska Szechenyi, legendarnego "Gundela" (należy obecnie do George`a Langa , właściciela słynnej nowojorskiej "Cafe des Artistes" i Ronalda Laudera, właściciela znanej firmy kosmetycznej). To nie restauracja, tylko teatr, w którym cały czas trwa wielki spektakl. Zatrudnia ona 45 kucharzy. Finałem każdej uczty są słynne płonące naleśniki a`la Gundel (nadziewane masą orzechowo-migdałową i polane czekoladą), które weszły już do klasyki światowej gastronomii.

Wino w Alcatraz

Miłośnikom wina i dobrych miejsc polecić można "Dom Win Węgierskich", znajdujący się na Wzgórzu Zamkowym. W stałej ofercie ma 450 najlepszych win węgierskich z dobrych regionów winiarskich (problem w tym, że podczas jednej wizyty uda się skosztować zaledwie kilku z nich). Nie zawadzi również odwiedzić (odległą o ok. 15 km od centrum miasta) dzielnicę Budafok - królestwo węgierskiego wina, a szczególnie słynne piwnice i znajdujące się w nich winiarnie, np. "Budafoki Borkatakomba".

 

 

 

 

Na góre strony